||

Co wykazały badania georadarowe przy grobowcu Więczkowskich w Rozniszewie?

Badania georadarowe przeprowadzone przy XIX-wiecznym grobowcu rodziny Więczkowskich na cmentarzu w Rozniszewie otworzyły nowy etap badań nad najważniejszym obiektem miejscowej nekropolii. Z grobowcem wiążą się postaci ważne dla historii tej części Mazowsza: Józef Więczkowski, właściciel Rozniszewa i filantrop wspierający lokalny kościół, szkolnictwo i instytucje dobroczynne w Radomiu, jego żona Anna ze Szczkowskich, a także jej drugi mąż Konstanty Mirecki, którego testamentowe zapisy objęły szeroki krąg celów społecznych i publicznych, w tym na odnowienie Wawelu. Wyniki badań wskazują, że podziemny układ grobowy może być znacznie bardziej rozbudowany, niż dotychczas zakładano, i wykraczać poza obrys widocznego dziś pomnika. Jednym z najważniejszych pytań pozostaje miejsce pochówku Józefa Więczkowskiego oraz rzeczywisty zasięg krypty.

Józef Więczkowski – właściciel Rozniszewa

Józef Więczkowski wraz z żoną Anną ze Szczkowskich nabył dobra Rozniszew, Boguszków i Zagroby w 1847 roku. Prowadził rozbudowane gospodarstwo rolne i hodowlane, a własnymi doświadczeniami dzielił się również na łamach prasy rolniczej. Zmarł 5 lutego 1865 roku, mając 74 lata. Źródła z epoki przedstawiały go jako sprawnego gospodarza i człowieka mocno zaangażowanego w sprawy społeczne.

Na budowę murowanego kościoła w Rozniszewie przeznaczył 18 tys. rubli srebrnych, 300 rubli na odnowienie zabudowań plebańskich, 450 rubli na budowę domu dla szkoły, a na utrzymanie nauczyciela wiejskiego – po 30 rubli rocznie. Pozostałe środki miały służyć m.in. szpitalom i instytucjom publicznym. Z wykonaniem testamentu wiązała się również kwota 45 tys. rubli pozostawiona pod dożywocie wdowy. Egzekutorzy testamentu przeznaczyli później 6 tys. rubli dla szpitala św. Kazimierza w Radomiu, a pozostałe środki na fundusz stypendialny dla ubogiej młodzieży powiatu radomskiego. Sprawa realizacji zapisów ciągnęła się następnie przez lata przed sądami.

Rodzinna Krypta

Na cmentarzu parafialnym w Rozniszewie pamięć o rodzinie zachowuje XIX-wieczny zespół grobowy. Jego centralną część stanowi wysoki, biały pomnik o klasycyzującej formie, ustawiony na masywnej podstawie i zwieńczony metalowym krzyżem. Front monumentu, skierowany ku bramie cmentarnej, mieści tablicę upamiętniającą trzy pochowane tam osoby: Józefa Więczkowskiego, Annę ze Szczkowskich Więczkowską Mirecką oraz Elżbietę ze Stypułkowskich Szczkowską. Podstawa została wymurowana z cegły i obłożona płytami piaskowcowymi. Sam pomnik, bez krzyża, ma 221 cm wysokości. Po jego bokach znajdują się (wtórnie przeniesione z innej części cmentarza) nagrobki Józefa Guzowskiego i Teresy z Więczkowskich Guzowskiej, tworzące z głównym monumentem większy kompleks rodzinny. Obiekt nosi ślady kolejnych przekształceń, napraw i postępującej degradacji.

To, co znajduje się pod nim, przez wiele lat pozostawało właściwie nieznane.

Ważnym źródłem informacji okazały się relacje mieszkańców Rozniszewa. Osoby, które dziś są już dorosłe, pamiętają kryptę jeszcze z dzieciństwa, kiedy jej wnętrze pozostawało dostępne. Wewnątrz miały znajdować się dwie trumny. Jedna starsza, drewniana i bardzo zniszczona, druga nowsza – metalowa, z elementami dekoracyjnymi. Nie można na tej podstawie ustalić, do kogo należały. Relacje ustne nie są dokumentem pozwalającym identyfikować pochówki. Jedna z hipotez roboczych zakłada jednak, że mogły to być trumny Anny ze Szczkowskich Więczkowskiej Mireckiej oraz jej matki Elżbiety ze Stypułkowskich Szczkowskiej.

Anna z Szczkowskich Więczkowska Mireck

Historia Rozniszewa po śmierci Józefa Więczkowskiego otrzymała jeszcze jeden niezwykły rozdział. W 1866 roku wdowa po Józefie, Anna poślubiła Konstantego Mireckiego. Po jej śmierci dobra rozniszewskie znalazły się ostatecznie w rękach Mireckiego – nauczyciela, ziemianina, a przede wszystkim jednego z głośniejszych mazowieckich filantropów swojej epoki.

O skali jego zapisów pisała szeroko prasa. Łącznie przeznaczył na cele dobroczynne i użyteczności publicznej kwotę zbliżoną do pół miliona rubli. Po 50 tys. rubli zapisał Akademii Umiejętności w Krakowie oraz na odnowienie Zamku Królewskiego na Wawelu. Dziesiątki tysięcy przeznaczył również na stypendia, szkołę rzemieślniczą, szpitale, ochronki, pomoc ubogim oraz instytucje działające w Warszawie i Radomiu. Jeszcze za życia wspierał budowę nowego kościoła w Radomiu (dzisiejsza katedra).

Rozmiar jego darowizn był na tyle niezwykły, że informacje o testamencie przedrukowywały kolejne gazety, a wiadomości o hojności Mireckiego docierały również do polonijnej prasy za oceanem. Mirecki zmarł w 1903 roku i w przeciwieństwie do Anny został pochowany w Radomiu.

Prace porządkowo-inwentaryzacyjne

Do grobowca w Rozniszewie powrócono badawczo w 2025 roku. Komitet Ochrony Zabytków i Dóbr Kultury przeprowadził wówczas prace porządkowo-inwentaryzacyjne po uzyskaniu pozytywnej opinii właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków, opinii sanitarnej oraz zgody dysponenta cmentarza.

– W 2025 roku musieliśmy przede wszystkim sprawdzić, z czym właściwie mamy do czynienia. Mieliśmy zgodę na wejście do wnętrza krypty, ale po rozpoczęciu prac okazało się, że tego wnętrza w spodziewanej formie już nie ma. Konstrukcja była zawalona i wypełniona ziemią. Podczas jej ostrożnego usuwania natrafiliśmy jednak przy tylnej części grobowca na pozostałości trumny. Wtedy przypuszczaliśmy, że właśnie tam znajduje się zasadnicza komora grobowa. Bez dodatkowych badań pozostawało to jednak tylko hipotezą – mówi Damian Herbowicz z Komitetu Ochrony Zabytków i Dóbr Kultury.

Prace potwierdziły bardzo zły stan konstrukcji. Odsłonięto luźne partie murów, silnie skorodowane elementy metalowe oraz fragmenty trumny, w tym element dekoracyjny przedstawiający Chrystusa. Już wówczas stało się jasne, że przed dalszą ingerencją konieczne jest rozpoznanie otoczenia metodami nieinwazyjnymi.

Georadar zmienił obraz grobowca

Kolejny etap stał się możliwy dzięki pozyskaniu przez Stowarzyszenie Komitet Ochrony Zabytków i Dóbr Kultury 9200 zł w ramach programu Narodowego Instytutu Dziedzictwa „Wspólnie dla dziedzictwa”. Środki umożliwiły m.in. wykonanie badań georadarowych otoczenia grobowca.

Badania przeprowadził Wiesław Małkowski. Objęły około 70 m² terenu wokół pomnika i wykonano je przy użyciu dwóch anten – 400 i 800 MHz. Pozwoliło to rozpoznać podłoże do głębokości około 3 metrów oraz poszukiwać śladów podziemnych murów, pustek, fundamentów i komór grobowych.

Wyniki okazały się znacznie bardziej interesujące, niż zakładano. Na głębokości około 0,9–1,2 m zarejestrowano układy anomalii o geometrycznym przebiegu, które mogą odpowiadać fragmentom ścian, fundamentów albo zewnętrznemu obrysowi podziemnej komory. Jeszcze niżej, w strefie 1,8–2,3 m, wykryto rozległe anomalie mogące odpowiadać głębszym partiom krypt lub konstrukcji grobowych. Co istotne, wyraźne skupiska znajdują poza obrysem widocznego dziś monumentu.

– Byliśmy zaskoczeni wynikami. Dzięki badaniom wykonanym przez pana Wiesława Małkowskiego widzimy, że najwięcej interesujących anomalii występuje od strony frontowej i bocznej pomnika. Znacznie mniej dzieje się natomiast w miejscu, w którym podczas wcześniejszych prac odnaleźliśmy pozostałości trumny. To nie jest jeszcze dowód na istnienie dodatkowej krypty, ale bardzo wyraźna wskazówka, że układ podziemny jest prawdopodobnie większy i bardziej skomplikowany, niż wcześniej sądziliśmy – mówi Damian Herbowicz.

Na obecnym etapie można jedynie próbować zarysować prawdopodobny przebieg podziemnej części grobowca. Najbardziej czytelne anomalie układają się przy wschodniej i południowo-wschodniej stronie monumentu, częściowo równolegle do jego ścian. Na głębokości około 0,9–1,2 m tworzą one miejscami układ o geometrycznym, niemal prostokątnym przebiegu, co może odpowiadać reliktom ścian albo zewnętrznemu obrysowi komory grobowej wykraczającej poza dzisiejszy rzut pomnika. Głębiej, na poziomie około 1,8–2,3 m, strefa anomalii staje się znacznie rozleglejsza i obejmuje przede wszystkim wschodnie, północno-wschodnie oraz południowo-wschodnie otoczenie grobowca. Możliwe więc, że właściwa komora nie znajdowała się wyłącznie bezpośrednio pod pomnikiem, lecz rozciągała się także obok niego. Dopiero badania archeologiczne będą jednak mogły potwierdzić, czy mamy do czynienia z jedną większą komorą, kilkoma przestrzeniami grobowymi, czy też częściowo zawalonym układem murów i zasypisk.

Najpierw rozpoznanie, później archeologia

Komitet podkreśla, że wyniki georadaru nie są podstawą do natychmiastowego rozpoczęcia wykopalisk. Przeciwnie – cały obiekt powinien być badany etapami i możliwie holistycznie. Pierwszym etapem było rozpoznanie historyczne i prace porządkowo-inwentaryzacyjne. Drugim – badania georadarowe. Dopiero teraz można wskazać miejsca, które w przyszłości powinny zostać zweryfikowane archeologicznie.

– Zabytek trzeba najpierw poznać, a dopiero później w niego ingerować. Kolejnym krokiem powinny być odpowiednio zaplanowane prace archeologiczne i odsłonięcie wybranych anomalii. Chcemy następnie zestawić wyniki archeologii, georadaru, dokumentacji architektonicznej, aby spróbować odtworzyć pierwotny wygląd tego założenia. Dopiero taki materiał pozwoli poważnie myśleć o właściwym projekcie konserwacji i renowacji grobowca – podkreśla Damian Herbowicz.

– Zależy nam nie tylko na rozpoznaniu samej architektury krypty. W dalszej perspektywie chcielibyśmy, o ile stan zachowania na to pozwoli, podjąć próbę identyfikacji znajdujących się tam pochówków. Spodziewamy się co najmniej dwóch. O jednym wiemy z całą pewnością, ponieważ podczas prac w 2025 roku natrafiliśmy na pozostałości trumny. Relacje mieszkańców, którzy pamiętają kryptę z dzieciństwa, mówią natomiast o dwóch trumnach znajdujących się niegdyś w jej wnętrzu. Czy dalsze badania ujawnią także trzeci pochówek, który mógłby należeć do Józefa Więczkowskiego? Tego dzisiaj po prostu nie wiemy i nie chcemy wyprzedzać wyników przyszłych prac. Jest to jednak jedno z pytań, na które bardzo chcielibyśmy znaleźć odpowiedź. Więczkowscy i związany z nimi Konstanty Mirecki pozostawili po sobie wyjątkowy ślad w historii Rozniszewa, ale także znacznie szerzej poprzez swoją działalność społeczną i dobroczynną. Naszym celem jest nie tylko poznanie historii tego miejsca, lecz także godne upamiętnienie tych ludzi i, jeżeli będzie to możliwe, przywrócenie ich rodzinnemu grobowcowi należnej formy i świetności. Niestety dzisiaj obiekt znajduje się w stanie, który jest wynikiem wielu dziesięcioleci degradacji i zapomnienia. Tym bardziej zależy nam, aby dalsze działania były prowadzone spokojnie, etapami i w oparciu o wiedzę, a nie przypuszczenia – mówi Damian Herbowicz z Komitetu Ochrony Zabytków i Dóbr Kultury.

Dalsze badania mają więc odpowiedzieć nie tylko na pytanie o rzeczywisty zasięg krypty. Ich celem będzie również ustalenie pierwotnej formy całego założenia, historii jego przekształceń oraz – o ile pozwoli na to stan zachowania – rozpoznanie i próba identyfikacji zachowanych pochówków. Wyniki georadaru dają podstawę do wytypowania miejsc wymagających dalszej weryfikacji archeologicznej, ale same nie pozwalają jeszcze rozstrzygnąć, co dokładnie znajduje się pod ziemią. Raport wskazuje m.in. na możliwe elementy ścian, fundamentów i głębszych komór grobowych.

link do badań GPR -> https://komitetochronyzabytkow.pl/sprawozdanie-z-badan-nieinwazyjnych/

Materiały źródłowe

Komitet Ochrony Zabytków i Dóbr Kultury, „Sprawozdanie z prac porządkowo-inwentaryzacyjnych przy krypcie Więczkowskich w Rozniszewie”, 23.10.2025. Pełne sprawozdanie

Wiesław Małkowski, „Sprawozdanie z badań nieinwazyjnych – metoda elektromagnetyczna, georadar 400/800 MHz. Cmentarz w Rozniszewie. Teren przy zabytkowym grobowcu rodziny Więczkowskich”, wrzesień 2026. Rozniszew badania GPR 09_2026cor

Komitet Ochrony Zabytków i Dóbr Kultury, „Badania georadarowe krypty rodziny Więczkowskich w Rozniszewie”, 18.09.2026. Informacja o badaniach

Hanna Grzeszczak, „Dzieje Rozniszewa do 1914 roku”, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa 2016. Pełne opracowanie PDF

Adolf Suligowski, „Z ciężkich lat. Mowy”, Kraków 1905 – część dotycząca procesu sukcesorów Józefa Więczkowskiego i wykonania zapisów testamentowych. Tekst źródłowy ●

„Tygodnik Illustrowany”, nr 18 z 2 maja 1903 r. – informacje o Konstantym Mireckim i jego zapisach testamentowych, przedrukowane w opracowaniu „Historia miasta Łukowa”. Opracowanie wraz z treścią źródła

„Kraj”, nr 15 z 1903 r. – informacja o wysokości i przeznaczeniu zapisów Konstantego Mireckiego. Skan numeru

Podobne wpisy